Itaitinga, grudzień 2003 r.
Drodzy
Przyjaciele Misji!
W kwietniu tego roku powróciłem do pracy w Itaitinga, w
stanie Ceará w połnocno-wschodniej części Brazylii, gdzie w 1998 r. stawiałem
pierwsze kroki w pracy misyjnej.
Pracuję razem
z ks. Walterem z Niemiec, który jest proboszczem. Odwiedzamy nasze wspólnoty 2
razy w miesiącu. Cztery nie mają jeszcze własnej kaplicy, więc Mszę św.
odprawia się „pod palmą” lub w którymś z domów. Większość z nich ma już
dość dobrą organizację: radę wspólnoty, mały chórek, nadzwyczajnych szafarzy
Eucharystii, którzy zanoszą Komunię św. chorym, katechetów... Rodziny w tej
części Brazylii są wielodzietne, dlatego też mamy sporo dzieci do ochrzczenia.
Smutnym
tematem, o którym ostatnio głośno u nas, jest prostytucja dziecięca. Fortaleza
jest jednym z centrów, modnej ostatnio na świecie, „turystyki seksualnej”.
Przyjeżdżają tu głównie Włosi i Niemcy. Jest to zorganizowane na ogromną skalę.
W wielu restauracjach w mieście, szczególnie na plażach, kelnerzy „oferują”
oprócz typowych potraw regionalnych także dzieci jako „deser”. Miejscowy
dziennik cytował: „Nazywam się M., mam 15 lat, urodziłam się w
Jericoacoara, jestem mulatką, panną, nie mam dzieci i nie pracuję. Mam 7 braci
i moi rodzice są analfabetami. Mając 13 lat zostałam zgwałcona. Później
zaczęłam uprawiać seks z przyjemności, a od 14-go roku życia tylko za
pieniądze, obiady i prezenty...”. To tylko jedna z historii wielu młodych ludzi
opublikowana w sprawozdaniu, które otrzymał Senat stanu Ceará. Z badań wynika,
że 51,4% dzieci miało pierwsze relacje seksualne w wieku 12-14 lat, 25% w wieku
15-16 lat i 15% w wieku 11-12 lat. Zarabiają od 10 do 50 reali brazylijskich
(tj. od 13,00 do 66,00 złotych) lub otrzymują jedzenie, prezenty, podróże.
Wiele z tych dzieci utrzymuje w ten sposób rodzinę i często jest to jedyny
środek utrzymania. Miejmy nadzieję, że władze stanowe zaradzą tej haniebnej
sprawie.
Aby dzieci i
młodzież nie musiały szukać pracy „na ulicy”, w naszych wspólnotach nadal jest
prowadzona praca z dziećmi. Obejmuje ona ok. 150 dzieci, którymi zajmują się
miejscowi wolontariusze. Pomagają oni dzieciom w nauce, a także ostatnio
przygotowują różne przedstawienia kulturalne, np. sztuki teatralne, czy też
folklorystyczne tańce.
W innej części
miasta działa grupa opiekująca się każdego dnia ok. 100 dzieci, które otrzymują
pomoc w nauce i mogą pożytecznie spędzić czas. Gdzie indziej z inicjatywy grupy
miejscowych kobiet otwarto małe przedszkole. Uczy się tu obecnie ok. 80
maluchów.
Od ponad roku
na terenie naszej parafii zamieszkali młodzi ludzie z nowo powstałego
zgromadzenia zakonnego, którym posługuję jako kapelan. Żyją w duchu św.
Franciszka z Asyżu i św. Ojca Pio. Jako wspólnota braci pomagają „mieszkańcom”
ulic – opuszczonym, chorym, byłym więźniom i przestępcom oraz chorym na AIDS,
zapewniając im w miarę możliwości spanie, jedzenie i opiekę lekarską. To ich
życie biednie wśród biednych przyciąga młodych ludzi. Mają już w Brazylii 35
domów i 300 członków; nowicjat w tym roku rozpoczęło 51 kandydatów.
Takie
inicjatywy napawają radością i nadzieją, że można coś zdziałać wspólnymi
siłami.
Prosząc o modlitwę
za Brazylię i pracujących tam misjonarzy, pozostaję z Wami w Chrystusie.
O. Tomasz Kundzicz MSC, Brazylia