Ubodzy Jahwe

Zasługujący na pogardę

W języku hebrajskie występuje kilka terminów wiążących się z ideą ubóstwa. Obok słowa raŝ- ubogi, mamy określenie dal – nędzny lub lichy, ebyon – żebrak, cierpiący głód, áni i ánaw – człowiek wzgardzony, poniżony. „Ubóstwo”, o którym mówi Biblia, nie oznacza jedynie sytuacji materialnej, jest to także dyspozycja wewnętrzna.

W Starym Testamencie „ubóstwa” nie uważano za ideał duchowy, Izrael widział w nim najgorsze zło, jakie mogło spotkać człowieka. Był to stan zasługujący na pogardę. W bogactwach materialnych dopatrywano się zapłaty Bożej, za wierność względem Boga (Ps 1, 3). Mędrcy wiedząc o istnieniu uczciwych ubogich (Prz 19, 122), stwierdzili, iż ubóstwo jest następstwem opieszałości i nieporządku. Piętnowali zdecydowanie lenistwo, które prowadziło do nędzy, same ubóstwo może dawać okazje do grzechu. Ubodzy, biedni, wydziedziczeni znaleźli oddanych obrońców w osobach proroków. Za przykładem Amosa, który „zapala się” przeciwko zbrodniom Izraela (Am 2, 6nn), rzecznicy słowa Bożego piętnują „gwałty i rozboje”, bezwstydne oszustwa, pozbawienie wolności maluczkich, nadużywanie władzy.

Księga Powtórzonego Prawa nakazuje szereg miłosiernych i społecznych akcji mających na celu umniejszenie cierpienia ubogich. „Krzyk biednych”, który dochodzi uszu Boga, często daje się słyszeć w Psalmach. Psalmy zawierają skargi, modlitwy prześladowanych, nieszczęśliwych, uciśnionych (Ps 22; 25; 69). Ubogi z Psalmów ukazuje się, jako przyjaciel i sługa Jahwe. Ci, którzy cierpią i modlą się zasługują w pełni na miano „ubogich Jahwe”.

Uprzywilejowanie ubóstwa

Kazanie na Górze rozpoczęło się od błogosławieństwa ubogich. Jezus ukazuje w ubogich: uprzywilejowanych dziedziców Królestwa. „Błogosławieni ubodzy duchem” (Mt 5,3). Jezus żąda od swoich uczniów wewnętrznego wyrzeczenia się dóbr doczesnych (bez względu czy się je posiada, czy nie), by można było pragnąć i otrzymać prawdziwe bogactwa (Mt 6,24.33). Jezus przestrzega wszystkich przed niebezpieczeństwem ze strony „bogactw”, a od tych, którzy pragną iść za Nim, domaga się całkowitego wyrzeczenia. Apostołowie nie powinni zabierać ze sobą „pieniędzy ani złotych, ani srebrnych, ani miedzianych” – zaznacza równiż św. Paweł (2 Kor 8,20). Łukasz w sposób szczególny ukazał ogrom zapłaty, jaką Bóg przygotował ubogim w życiu przyszłym, podobnie jak ubogi Łazarz znajdą oni u Boga wieczne pocieszenie (Łk 16,19-25).

Jednak nędza materialna stwarza sytuacje nieludzkie i zarówno Jezus, jak i prorocy domagają się sprawiedliwości społecznej. Chrystus zaznacza, że bogaci mają obowiązek względem ubogich. Będą również uczestniczyć w wiecznym szczęściu ubogich, jeśli tylko przygarną tych ostatnich tak, jak On ich przygarnął. Posługiwanie ubogim jest wyrazem naszej miłości do Jezusa. Sprawiamy ulgę Jezusowi, przychodząc z pomocą ludziom i oczekującym Jego chwalebnego powrotu. Jeśliby ktoś widział, że brat jego cierpi niedostatek, a zamykałby przed nim swoje serce, jak może trwać w nim miłość Boża?

Irena Kadłubowska