Pasterz ducha misyjnego
Wierny nakazowi Chrystusa
W tym roku 31 marca mija 15.
rocznica śmierci abp. Jerzego Ablewicza (1919-1990), który przez 28 lat był
pasterzem diec. tarnowskiej. Urodził się 1 listopada 1919 r. w Krośnie n.
Wisłokiem, w urzędniczej rodzinie Aleksandra i Emilii z Ekiertów. 5 marca 1943
r. przyjął święcenia kapłańskie. Na prymicyjnym obrazku napisał słowa św.
Pawła: „Dla mnie żyć to Chrystus” (Flp 1, 21). Papież Jan XXIII mianował go 26
lutego 1962 r. ordynariuszem diec. tarnowskiej.
W duchu głębokiej wiary, z wielką
miłością do Boga i ludzi niestrudzenie oddawał się sprawie głoszenia Ewangelii
nie tylko na tarnowskiej ziemi. Działalność abp. Ablewicza miała swoje źródło w
posłuszeństwie nakazowi Chrystusa: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię”
(Mk 16, 15). Wierny wskazaniom
Chrystusa, już w 1963 r. posłał kapłanów do Brazylii, następnie w 1973 r.
wysłał pięciu młodych księży do pracy w Kongo-Brazzaville. Objęli oni parafie
zamknięte z powodu braku misjonarzy i kontynuowali głoszenie Ewangelii. Za nimi
poszli inni kapłani i siostry józefitki, podejmując pracę na nowych placówkach
misyjnych w Kongo-Brazzaville, Republice Środkowoafrykańskiej, Argentynie oraz
Brazylii. Placówki te są żywym pomnikiem miłości abp. Jerzego do najbiedniejszych
w Afryce i Ameryce Południowej. Z uwagi na wzrastającą liczbę kapłanów
diecezjalnych pracujących na misjach rozwijał Diecezjalne Dzieło Misyjne,
którego zadaniem było i jest ożywianie ducha misyjnego w diecezji oraz
angażowanie kapłanów i wiernych do niesienia różnorodnej pomocy misjonarzom.
Podróż misyjna
W duchu miłości do misji pasterz
diec. tarnowskiej odbył podróż misyjną do Konga na przełomie 1978/1979 r.,
odwiedzając wszystkich swoich misjonarzy i siostry józefitki. Po powrocie
dzielił się swoimi wrażeniami i przemyśleniami z kapłanami i wiernymi, a także
z papieżem Janem Pawłem II, który był szczególnie zainteresowany tymi
refleksjami. Dał temu wyraz w czasie swojej pierwszej wizyty apostolskiej do
Afryki, kiedy pojechał specjalnie do stolicy Konga-Brazzaville, aby spotkać się
z tarnowskimi misjonarzami – jak się wyraził „z mojej metropolii”.
Kochał misjonarzy
Biskup tarnowski, mówiąc o
misjonarzach i misjonarkach, podkreślał często, że nie można ich pozostawić bez
opieki. Stąd jego troska nie tylko o odpowiednie kwalifikacje u tych, którzy są
gotowi udać się na misje, by bezinteresownie i wielkodusznie służyć Ewangelii,
lecz nade wszystko o pielęgnowanie u nich osobistej więzi z Chrystusem.
Otaczał ich miłością i pasterską
pieczą. Pisał do nich listy, cieszył się każdą informacją od nich i ich
odwiedzinami w rodzinnej diecezji oraz zabiegał o pomoc materialną dla nich.
Niech ten przykład żarliwego
głosiciela Ewangelii, jakim był abp Jerzy Ablewicz, pobudzi nas do refleksji
nad realizacją nakazu Jezusa i zachęci do gorliwej współpracy w dziele misyjnym
przez modlitwę i materialną pomoc misjonarzom.
Ks. Władysław Kostrzewa