Twórcza różnorodność

Zlepek kultur

Kontynent amerykański to wielokolorowa mozaika etniczno-kulturowa. Obok siebie żyją Indianie, Afroamerykanie, mieszkańcy pochodzenia iberyjskiego, anglosaskiego i francuskiego. W ubiegłym stuleciu do Ameryki Północnej przybyło wielu imigrantów, w nadziei na lepszą przyszłość, z różnych krajów Ameryki Łacińskiej oraz Europy – Irlandii, Polski, Włoch, Niemiec itd. Nowi przybysze stopniowo integrują się z miejscowym społeczeństwem, tworząc nowe, bogate kultury.

Niestety, pojawiają się także różne formy rasizmu i nacjonalizmu, które domagają się wykluczenia pewnych grup ludności z życia społecznego. Ważnym zadaniem dla Kościoła w Ameryce jest głoszenie szacunku dla każdego człowieka niezależnie od jego pochodzenia, a tym samym umacnianie więzi jedności pomiędzy narodami zamieszkującymi ten kontynent. Posynodalna adhortacja Ecclesia in America zwraca uwagę na konieczność budowania postawy pełnej otwartości i gościnności wobec imigrantów. Należy zachęcać ich do włączania się w życie Kościoła, ale jednocześnie także strzec ich wolności i tożsamości kulturowej.

Opieka duszpasterska

Obok imigrantów ważną grupą społeczną, którą Kościół powinien otoczyć swą opieką, jest ludność tubylcza. Indianie, Eskimosi to ludy silnie związane z przyrodą. Do czasu przybycia białych osadników rytm codziennego życia wyznaczał im zegar natury. Pory posiłków wyznaczał głód, porę odpoczynku – zmęczenie. Cywilizacja „białych” wprowadziła zamieszanie w ich codzienne, unormowane życie. W jednym ze swoich wywiadów, publikowanych na łamach „Misyjnych Dróg”, O. Wiesław Antoni Krótki OMI, misjonarz Eskimosów, mówi „Z wieloma ojcami rodzin chodzę jeszcze od czasu do czasu na polowanie – bo trudno im żyć bez kontaktu z naturą, świeżego mięsa karibu, wyłowionej ryby, zbudowania igloo... Gdy Eskimosi żyli w igloo, mieli do spełnienia określone zadania, które im wytyczał sposób życia. Ta więź z naturą była bardzo ważna”.

Adaptacja do nowych warunków życia stanowi duże wyzwanie dla rdzennej ludności. Obecnie około 80% Eskimosów żyje z zasiłków rządowych, które wystarczają im jedynie na najbardziej podstawowe potrzeby. Lynne Rolin, świecka misjonarka pracująca w Kanadzie stwierdza w swym wywiadzie, że wśród Eskimosów wytworzyły się dwie skrajne reakcje wobec ekspansji białych na ich tereny – jedni starają się całkowicie przeciwstawić i walczyć z tym, co niesie obca kultura, inni natomiast zajmują odmienną postawę, żyjąc na „koszt białych”, nie podejmując żadnej samodzielnej inicjatywy. „Naszym zadaniem jest dopomóc im samym wypośrodkować pomiędzy tymi dwoma przeciwnościami, w jakiś sposób współpracując z nimi” stwierdza misjonarka.

Pluralizm kulturowy, ta „twórcza różnorodność” jest jednym z najcenniejszych atutów mieszkańców Ameryki. Obok jednak zgodnego współistnienia wielu grup etnicznych, rodzą się także między nimi antagonizmy. Zadaniem Kościoła amerykańskiego jest ich przezwyciężenie oraz otoczenie opieką, często spychanych na margines życia społecznego, imigrantów i rdzennych mieszkańców tego kontynentu.

Kinga Bogdańska