|
SŁOWO DLA MISJI |
|
X niedziela zwykła Rok A - 08.06.2008
Refleksje Trzy osobistości w dzisiejszych czytaniach intensywnie przeżywały wołanie Boże i dały na nie odpowiedź. Przeżywanie życia jako odpowiedzi na wołanie Boga jest gwarantem bezpieczeństwa powodzenia osobistego i misji. Także wtedy, gdy pojawiają się trudności, gdyż dawana jest siła, aby je przezwyciężać z mocą Tego, który wzywa. Prorok Ozeasz (I czytanie) zaprasza do oparcia się na znajomości samego Pana (w. 3), ale nie na jakimkolwiek rytualnym czy kultycznym poznaniu Boga, tylko raczej czymś, co pozwoli odkryć Go jako miłość i miłosierdzie. Dla Niego miłość i miłosierdzie znaczą więcej niż ryty i ofiary (w. 6). Patriarcha Abraham był posłuszny wołaniu Boga (II czytanie): wyszedł ze swojej ziemi, przyjął obietnicę przymierza, był gotowy poświęcić w posłuszeństwie syna obietnicy, "wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów" (w. 18). Misjonarz staje się ojcem nowego ludu na tyle, na ile całkowicie zaufa Bogu, jak uczynił to Abraham, pozwalając prowadzić się po niespodziewanych drogach Boga i życia.
Także faryzeusz Mateusz (Ewangelia) został całkowicie zaskoczony przez Jezusa, który go zawołał: "Pójdź za Mną. Zostawił wszystko i poszedł za Nim" (w. 9). Wszystko zostało powiedziane w tym krótkim wersecie autobiograficznym. I wszystko to spadło niespodziewanie na Lewiego-Mateusza, który siedział przy swoim stole celnika. On doświadczył i zakosztował Bożego miłosierdzia i stał się apostołem miłosierdzia. Zaraz też zabrał się za przygotowanie święta wraz ze swoimi licznymi kolegami "grzesznikami i celnikami" (w. 10), pośród których nowy Mistrz się znalazł, działa i nie waha się zasiąść z nimi do stołu, pozostawiając gdzieś z boku sprawy braku czystości rytualnej. Faryzeusze - domniemani 'sprawiedliwi' (ludzie uważani przez siebie samych za dobrych), krytykowali te gesty i nie rozumieli, co chciał przekazać Jezus trzema uwagami, wyjaśnieniami. Pierwsza dotyczy popularnego ludowego powiedzenia, że "to chorzy potrzebują lekarza" (w. 12); druga odsyła do tekstu proroka Ozeasza (I czytanie), w którym Pan Bóg ogłasza i potwierdza, że miłosierdzie jest potrzebne przed praktykami rytualnymi, natomiast trzecia objawia świadomość Jezusa dotyczącą swojej misji, że "przyszedł, aby być z grzesznikami i aby ich zbawić" (w. 13). Nie tylko przygarnia ludzi pokornych, biednych i niezamożnych, ale akceptuje też osoby określane wręcz jako złe, negatywne! W rzeczywistości, "miłosierdzie Boga dosięga zawsze najgłębszej ludzkiej nędzy" (Gustave Thibon).
W przebitym na krzyżu Sercu Dobrego Pasterza, który oddał życie dla zbawienia wszystkich, Kościół kontempluje pełnię objawienia się Bożej miłości i głosi ją ludom. Tę tajemnicę "przedstawia" - rzeczywiście i prawdziwie - Ofiara Eucharystyczna jako źródło misji. Kult Bożego Serca (celebrowany w czerwcu), odwołuje się do kontemplacji misji. "Szczególnie we Mszy Świętej wchodzimy w kontakt z miłosiernym Sercem Jezusa i ta moc miłosierdzia, która od Niego promieniuje, czyni nas z kolei miłosiernymi... Idziemy na Mszę św. nie tylko, aby otrzymać miłosierdzie Boga dla nas samych, ale także abyśmy byli zdolni głosić je innym, abyśmy byli zdolnymi wychodzić na spotkanie osób potrzebujących, niedocenionych, wykluczonych" (Albert Vanhoye).
Misjonarz widzi świat w pewności i zaufaniu, że dla Boga nie istnieją ani osoby "nie do odzyskania", ani takie sytuacje, których się nie da rozwiązać: Bóg jest zdolny działać dla zbawienia każdej osoby w każdej sytuacji. W przypadku Mateusza naucza. Miłosierdzie Boże nie zatrzymuje się przed żadną barierą; przygarnia i zbawia każdą osobę w jakiejkolwiek sytuacji ona by się nie znalazła. Aby mieć pewność, misjonarz - i każdy chrześcijanin - wchodzi do szkoły Jezusa: uczy się od Niego znaczącej prawdy o miłosierdziu, doświadcza jej w swoim życiu, doświadcza słodkości tej miłości i staje się jej świadkiem, korzysta z miłosierdzia i otwiera się na dar, aby przyjmować inny, ogłasza miłosierdzie Boże wszystkim (*). Tylko taki misjonarz jest posłańcem Kościoła, który w miłosierdziu ma swoją najlepszą kartę, dowód swojej obecności, jedyną nowość, która może zainteresować ludzi.
Słowo Papieża
(*) "W sposób szczególny zdaje się Kościół wyznawać miłosierdzie Boga i oddawać mu cześć, zwracając się do Chrystusowego Serca; właśnie bowiem zbliżenie do Chrystusa w tajemnicy Jego Serca pozwala nam zatrzymać się w tym niejako centralnym a zarazem po ludzku najłatwiej dostępnym punkcie objawiania miłosiernej miłości Ojca, które stanowiło centralną treść mesjańskiego posłannictwa Syna Człowieczego.
Jan Paweł II,
Śladami misjonarzy - 8 czerwca - bł. Jakuba Berthieu (1838-1896), kapłana, jezuity francuskiego, przez ok. 20 lat misjonarza na Madagaskarze, zmarłego w Ambiatibé; - 8 czerwca - bł. Marii Teresy Chiramel Mankidiyan (1876-1926), karmelitanki z Kerala w Indiach, założycielki Sióstr Świętej Rodziny, oddanych pracy z młodymi i potrzebującymi; - 9 czerwca - bł. Józefa de Anchieta (1534-1597), kapłana, jezuity, pochodzącego z Wysp Kanaryjskich, misjonarza i apostoła Brazylii, założyciela miasta São Paulo; - 11 czerwca - św. Barnaby, apostoła, jednego z pierwszych wiernych Jerozolimy, misjonarza w Antiochii, przyjaciela i współpracownika św. Pawła, ewangelizatora Cypru; - 11 czerwca - bł. Ignacego Maloyan (1869-1915), biskupa Mardine, należącej do Ormian (Armenia), męczennika, torturowanego i zabitego przez Turków na początku holokaustu ormiańskiego; - 12 czerwca - bł. Mercedes Marii od Jezusa Molina (1828-1883), zakonnicy, pochodzącej z Ekwadoru, misjonarki wśród rdzennej ludności 'jibaros', zmarłej w Riobamba (Ekwador); - 12 czerwca - Światowy Dzień przeciwko Pracy Małoletnich, ustanowiony przez ONZ (2002); - 13 czerwca - św. Antoniego z Padwy (1195-1231), kapłana - franciszkanina, pochodzącego z Lizbony, doktora Kościoła, skutecznego ewangelizatora we Francji i we Włoszech.
++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ Redakcja: O. Romeo Ballan, mcci - Dyrektor emerytowany CIAM, Rzym strona
internetowa: www.euntes.net
"Słowo dla misji" ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++ |