Dzieciom świata

 


Koncert Polskie dzieci – dzieciom świata

 

„Od Bałtyku po gór szczyty jesteśmy misjonarzami Jezusa” – pod takim hasłem w piątek 6 czerwca br. rozpoczęliśmy  świętowanie 150. urodzin Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci w Polsce czyli VII Krajowy Kongres Misyjny Dzieci.

 

Tego popołudnia spotkaliśmy się przed ołtarzem polowym przy klasztorze sióstr miłosierdzia. Konferansjerem spotkania był ks. Mirosław Makowski, dyrektor PDM z Legnicy, a muzyczną oprawę przygotował chór i koło misyjne z Woli Radziszowskiej. Tak jak nasi bracia i siostry w Afryce modliliśmy się sercem, słowem i całym ciałem – uwielbiając Pana Jezusa tańcem i śpiewem.

 
  • Tysiąclatki

    Dla dzieci z Afryki tańczyliśmy i ofiarowaliśmy 1 „Zdrowaś Maryjo” z Zespołem Pieśni i Tańca „Tysiąclatki” z Katowic.

  • Szczurowa

    Dla dzieci z Azji  tańczyliśmy i ofiarowaliśmy 1 „Zdrowaś Maryjo” z Zespołem folklorystycznym ze Szczurowej.

  • Dzieci zambijskie

    Dla dzieci z Europy tańczyliśmy i ofiarowaliśmy 1 „Zdrowaś Maryjo” z zambijskimi dziećmi z salezjańskich sierocińców.

  • Kociewie

    Dla dzieci z Oceanii tańczyliśmy i ofiarowaliśmy 1 „Zdrowaś Maryjo” z Zespołem Pieśni i Tańca „Kociewie” ze Starogardu Gdańskiego.

  • Mała Ziemia Suska

    Dla dzieci z Ameryki tańczyliśmy i ofiarowaliśmy 1 „Zdrowaś Maryjo” z Zespołem „Mała Ziemia Suska” z Suchej Beskidzkiej.
  • Hakuna Matata

    Do szaleństwa rozgrzały nas afrykańskie rytmy koła misyjnego „Hakuna Matata” ze Świecie (diec. pelplińska)

  • Krach

    Były też chwile skupienia – grupa teatralna „Krach” z Wielkiej Wsi zabrała nas bowiem w niezwykłą podróż w przeszłość, aby przybliżyć nam historię Dzieła. 
  • o. Patryk

    Dzień zakończyliśmy misyjnym różańcem w kilku językach. Na spokojną noc pobłogosławił nas „posłaniec od Ojca Świętego” – o. Patryk Byrne SVD, sekretarz generalny PDMD.

  • Pogoda ducha

    Straszyły nas podmuchy wiatru i krople deszczu. A potem znów pocieszały promienie słońca,  jakby Miłosierny Pan Jezus mówił z uśmiechem: „Nie trwóżcie się, przecież tutaj jestem”.

    Ani wiatr ani deszcz nie zgasił zapału i radości małych misjonarzy.